Dziś mam dla Was przepis na sajgonki c: Jest on dosyć prosty, można użyć resztek z wczorajszego obiadu.
Do przygotowania użyłam:
1 marchew
kawałek pora
3 kotlety mielone (już z wcześniejszego obiadu)
makaron, który został z rosołu
1 jajko
wafle ryżowe.
Marchew i por obmywamy. Marchewkę obieramy i trzemy, por kroimy w pół-talarki. Mięso mielone także kroimy, jak chcemy, można zmielić :D
Wszystko dajemy do jednej patelni - marchew, por, kotlety (z)mielone, makaron i lekko podsmażamy i dodajemy te jedno jajko.
Smażymy jeszcze trochę, aż jajko się unormuje i zostanie wymieszane całkowicie (tak - potrzebujemy TYLKO jednego jajka). I do smaku solimy i pieprzymy, nie ma co urozmaicać.
Teraz jest nam potrzebny wrzątek, drewniana łyżka, deska do krojenia i... wafle ryżowe. Jeżeli nie mamy drewnianej łyżki, można przygotować wrzątek w misce i zamaczać wafle, lecz wolałabym robić to drewnianą łyżką.
Kładziemy wafel na desce i namaczamy, by można było lepiej zawijać.
I nakładamy farsz zrobiony wcześniej - wystarczy jedna łyżka.
Składamy jak chcemy. Ja zrobiłam tak, że złożyłam w prostokącik - każdy bok. By lepiej się "zaczepiało" namaczałam lekko wrzątkiem poprzez drewnianą łyżkę. Trzeba uważać, by nie porobić dziur!
Wyszło mi takie coś:
Teraz nalewamy oleju do patelni (czystej oczywiście) i nakładamy sajgonki (nie mają na siebie nachodzić) stroną, gdzie są linie przecięcia.
Smażymy nie długo na średnim ogniu, aż do zarumienienia. Potem odwracamy i tak samo.
Na koniec wykładamy na talerz i czekamy na ich ostygnięcie i na to, aż olej "zejdzie".
I to wszystko. Smacznego c:








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz